Zawsze chciałaś żebym zrobił ci ładne zdjęcia, zrobiłem. Ironia losu że na krótko przed naszym rozstaniem się...
Jakiś czas temu udało mi się zainspirować ciotkę mojej ex fotografią w wyniku czego do dziś jej współmałżonek wypomina mi że fortunę kosztują go te wszystkie aparaty etc. Oczywiście w żartach gdyż sam od czasu do czasu, choć zupełnie rekreacyjnie, lubi nacisnąć na spust migawki. Niedawno natomiast miałem okazję uciąć sobie miłą pogawędkę z pewną uroczą damą i właśnie od jej chłopaka który to jest moim znajomym dowiedziałem się iż Kasia, bo tak jej na imię, również postanowiła spróbować swoich sił w tej dziedzinie. Jej ojciec zafundował jej (ma zamiar zafundować) Nikona d50. A więc start z wysokiego pułapu. Nice, nice…









